Komiks - Nadludzie

Komiks autorski

Pamiętam jak mając kilkanaście lat (bliżej 10-ciu niż 20-stu) dostałem pierwszy komiks o superbohaterach. Był to Superman!

Przeczytałem go kilka razy w ciągu tygodnia … i tak się zaczęło.

Później dołączył do niego Batman, Spiderman oraz (po jakimś czasie) X-Men’i.

W tamtych czasach (tak, tak … stary jestem) najłatwiej można było dostać właśnie te trzy komiksy. Oczywiście wszystko za sprawą wydawnictwa TM SEMIC 🙂

Ok, byli jeszcze G.I. Jone lub Transformers’i ale jakoś nie zainteresowały mnie te tytuły.

Byłem zafascynowany nowym dla mnie zjawiskiem, superohaterów, mutantów.

Do tego stopnia, że zacząłem wymyślać swoich superherosów. Oczywiście na początku były to praktycznie kopie bohaterów z czytanych przeze mnie komiksów.

Z czasem jednak udało mi się stworzyć własną grupę bohaterów. Mniejszych bądź większych podobieństw nie uda się uniknąć (co widać dobrze na przykładzie bliźniaczych postaci z uniwersum Marvela oraz DC – ale o tym może napiszę osobny wpis) ale wyselekcjonowałem grupę najciekawszych, moim zdaniem, postaci.

Ok, ale co dalej? – pomyślałem. Odpowiedź przyszła szybko … Jak to co, stworzę komiks!

I faktycznie próbowałem coś stworzyć. Nie znałem się jednak na tym w ogóle i po prostu zaczynałem rysować wymyślając na bierząco historię. Nie udało mi się przebrnać przez pierwsze 10 stron … kilka komiksów zaczynałem nawet po kilka razy. Odnalazłem nawet ostatnio jakieś stare (stare bo ok 20 lat, moze nawet więcej) bazgroły więc na pewno wrzucę je tu kiedyś.

Dopiero kilka lat temu wymyśliłem historię, w której mogłem umieścić wszystkie postaci, które wymyśliłem. Coś jakby wprowadzenie do mojego świata mutantów z prezentacją ich wszystkich. Wiedziałem jednak, że nie chcę bohaterów biegających w legginsach z założonymi na nich majtkami i pelerynami.

Zacząłem więc rysować. Niestety z różnych powodów skończyło się na 22 planszach i tak zostało.

Ostatnio postanowiłem dokończyć swój pierwszy komiks. Jako, że minęło tych kilka lat, moje umiejętności też się nieco zmieniły … postanowiłem zacząć od nowa.

Wpadłem również na ciekawy (moim zdaniem) pomysł aby zaproponować innym wzięcie udziału w tym projekcie. Oczywiście nie jako rysownicy ale jako … „aktorzy”.

Szukałem chętnych do „użyczenia twarzy” bohaterom mojej historii (więcej tutaj: https://www.facebook.com/karwackiart/photos/a.405780649590731/1026506534184803/?type=3&theater). Ku mojej uciesze, kilkoro odważnych się znalazło (a jeszcze kilka „ról” do obsadzenia zostało). Komiks ten jest jednak projektem robionym w wolnych chwilach więc pewnie trochę potrwa aż uda mi się go skończyć … ale właśnie tutaj będę wrzucał efekty prac nad nim (szkice koncepcyjne, gotowe plansze itp.).

Nadszedł właśnie dzień, w którym prezentuję pierwszą plansze!

Poniżej stara wersja tejże planszy.

Tytuł roboczy: Nadludzie – Początek

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

reCAPTCHA 1 + 6 =